Tanie mieszkanie może mieć każdy, a drogie?

Sprawdzamy ile rzeczywiście trzeba zarabiać, by było nas stać na drogie mieszkanie w Warszawie. A właściwie na zaciągnięcie kredytu na jego zakup.

tanie mieszkanie mdmW Warszawie, a dokładniej na jej obrzeżach, da się kupić kawalerkę nawet za ok. 200 tys. zł. Ale w tym przypadku nie ma mowy nie tylko o prestiżu, ale nawet podstawowych wygodach. Najdroższe miasto w Polsce jest też najbardziej rozległe i zakup takiej nieruchomości to też zgoda na dojazdy do pracy, które zająć mogą znacznie więcej niż godzinę w jedną stronę.
Dlatego warto zastanowić się nad inną lokalizacją, a może nawet wybrać coś bardziej ekskluzywnego? Ile tak naprawdę trzeba zarabiać, aby kupić mieszkanie w dobrym miejscu? Chodzi nie tylko o dobrą dzielnicę, ale również o to, by mieszkanie nie było ciasne. Warto wiedzieć, że za przeciętne mieszkanie w Warszawie trzeba będzie zapłacić ok. 450 tys. zł.

Przeciętna cena wystawionego na sprzedaż mieszkania to w Warszawie 450 tys. zł. Tak wynika z danych portalu nieruchomości Dompress. Najmniejsze mieszkania – i to nowe – można jednak kupić nawet za 240 tys. zł. Ich powierzchnia nie przekracza jednak 40 m kw. – mówi Kamil Niedźwiedzki, analityk Dompress.

90 proc. nieruchomości kupowanych w Polsce, nabywanych jest obecnie na kredyt. Jednak coraz trudniej go dostać, nie tylko dlatego, że od 1 stycznia 2014 roku trzeba mieć minimum 5% wkładu własnego. Najłatwiej jest singlom, nie wychowującym dzieci. Bez większych kłopotów dostaną oni pożyczkę hipoteczną na dwupokojowe mieszkanie.

Każdy, kto chce zaciągnąć 30-letni kredyt hipoteczny na mieszkanie kosztujące ok. 250 tys. złotych powinna zarabiać miesięcznie od 2,5 tys. do ok. 3 tys. złotych netto, w zależności od banku – oblicza Jacek Kasperczyk, analityk porównywarki finansowej Comperia.

Pamiętać jednak należy, że to jedno z najtańszych mieszkań w Warszawie. Przy zakupie dwukrotnie większego, zarabiać już trzeba ok. 8-9 tys. zł brutto.

Jak dostać kredyt na mieszkanie?

Wysokość miesięcznej pensji to nie jedyne kryterium. Bankowi analitycy, a coraz częściej zajmujące się badaniem zdolności kredytowej programy komputerowe, biorą też pod uwagę stałe obciążenia, związane z utrzymaniem samochodu czy mieszkania, wiek i okres, na jaki ma być udzielony kredyt hipoteczny. Banki mają różne wytyczne, więc warto sprawdzić swoją zdolność kredytową w kilku instytucjach finansowych, bo kwoty maksymalne mogą się różnić.

Nie można jednak składać „próbnych” wniosków kredytowych w kilku bankach. Poprzez opieszałość przesyłania danych do Biura Informacji Kredytowej można sobie w ten sposób zaszkodzić. BIK poinformuje pozostałe banki, że wniosek został złożony, ale żaden z nich nie będzie wiedział czy kredytu udzielono. Zgodnie z polityką minimalizacji ryzyka, żaden bank nie będzie więc chciał udzielić potencjalnie drugiego kredytu. I możemy zostać ze zdolnością, ale bez kredytu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>