Od czego zależy zdolność kredytowa?

Ważne są oczywiście zarobki, ale nie wolno lekceważyć również swojej historii kredytowej. Nawet jeden niezapłacony przed laty rachunek za telefon czy rata za pralkę, może być przekleństwem, ciągnącym się latami i trudnym do wyprostowania.

Powszechnie znany termin „zdolność kredytowa” to skomplikowane wyliczenia bankowców, którzy określają tak naszą zdolność do spłaty kredytu w danym czasu. Nie ma jednak jednego wzoru, który pozwoli nam wyliczyć zdolność kredytową w każdym banku. Każda instytucja ustala ją na podstawie własnych wytycznych i wyliczeń. Zależą one z reguły od stopnia ryzyka, jakie bank może podjąć oraz od skomplikowania systemów je obliczających. Dlatego nawet jeśli decyzja któregoś banku jest dla Was niezadowalająca, wcale nie oznacza to, że w placówce po drugiej stronie ulicy będzie tak samo. Wszystkie banki badają jednak trzy podstawowe wartości: wysokość zarobków, stałe wydatki, jakie przyszły kredytobiorca musi ponosić oraz jego historię kredytową.

Jak zwiększyć zdolność kredytową?

Duże znaczenie ma rodzaj zatrudnienia. Banki najbardziej cenią sobie kredytobiorców zatrudnionych na umowę na czas nieokreślony. Także wybór rat równych zamiast malejących, ograniczenie posiadanych zobowiązań (np. kart kredytowych) i dodatkowe zabezpieczenia kredytu podnoszą naszą zdolność kredytowąwylicza Mikołaj Fidziński z Comperia.pl.

Dobrym pomysłem jest też wydłużenie okresu spłaty. Wprawdzie globalnie oddamy wtedy bankowi więcej, ale będziemy mogli też więcej pożyczyć i kupić bardziej okazałe mieszkanie lub dom, albo pozwolić sobie na wybór lepszej dzielnicy.

Większy kredyt dla par

Innym sposobem jest wyższy wkład własny, który pozwala na negocjacje wysokości marży. Zasada jest prosta – im więcej będziemy mieli, tym łatwiej będzie nam zbić oprocentowanie do niższych poziomów. W tym celu do wniosku można dołączyć współkredytobiorców – rodziców, albo nawet znajomych. Oni z reguły nie tylko dołożą do wpłaty własnej, ale zarobki będą liczone wspólnie i – zakładając, że rodzice zarabiają więcej – zwiększy się średni dochód.

Także pary mają większą zdolność kredytową. Comperia wyliczyła, że osoby zaciągające kredyt hipoteczny na 25 lat, które nie mają innych pożyczek do spłacenia, mają stałe dochody w wysokości 3,2 tys. zł miesięcznie w ramach umowy o pracę, a koszty utrzymania zamykają się w 1,5 tys. zł, dostaną kredyt w wysokości 250-270 tys. zł. Ale już para, która nie ma dzieci, a wspólnie zarabia 5,5 tys. zł na rękę i ma koszty utrzymania w wysokości ok. 2,5 tys. zł i żadnych innych kredytów, może liczyć na kredyt hipoteczny w wysokości 470-530 tys. zł. W przypadku, gdy para ma dziecko, a zarabia 6,5 tys. zł netto, może dostać nawet 650 tys. zł kredytu.

1 komentarz

  • Misio

    Dobrze, że już nie trzeba zawierać fikcyjnych małżeństw, bo można wziąć kredyt z osobą, która nie jest spokrewniona. Dzięki temu mamy szansę na Mieszkanie dla Młodych, bo nawet te najmniejsze mieszkania w Warszawie są horrendalnie drogie – oczywiście jak ktoś chce mieszkać w jakiejś sensownej dzielnicy. Zwłaszcza dla nas – słoików ;)

Odpowiedz na „MisioAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>